Przyznam się szczerze, że pierwszy raz przyrządzałam sama mięso z kaczki. Zawsze trochę się jej obawiałam, jednakże wszystkiego trzeba próbować. Myśląc o kaczce od razu przyszła mi na myśl żurawina. Bardzo lubię słodkie akcenty w mięsnych daniach.
Świeży imbir, cytryna i miód dopełniły danie.
Takimi oto rarytasami zajadaliśmy się w wczoraj. Kaczy debiut uważam za udany :)
2 kacze piersi ze skórą (ok. 40 dag)
łyżeczka startego imbiru
łyżeczka soku z cytryny
łyżka miodu
sól
świeżo mielony kolorowy pieprz
sos żurawinowy:
250 ml wody
1/2 szklanki żurawiny suszonej (całe owoce)
szczypta cynamonu i imbiru suszonego
Mięso myję i obsuszam papierowym ręcznikiem. Skórę nacinam ostrym nożem. Z miodu, imbiru i soku z cytryny robię marynatę i nacieram nią mięso. Wstawiam je na kilka godzin do lodówki.
Wodę gotuję i wrzucam żurawinę. Gotuję około 10 minut aż żurawina zmięknie. Blenduję ją na gładki krem. Doprawiam szczyptą cynamonu i imbiru dla podkreślenia smaku.
Kaczkę wyjmuję z marynaty i układam skórą do dołu na zimnej patelni. Smażę na średnim ogniu około 10 minut. Skórka powinna być złocista. Podczas smażenia z kaczki wytopi się dużo tłuszczu, dlatego nie dodajemy do smażenia żadnego oleju. Po 10 minutach pierś przewracam na drugą stronę i smażę ok. 5 minut. Kaczkę przekładam na talerz i zostawiam kilka minut by odpoczęła. Oprószam ją delikatnie solą i świeżo mielonym pieprzem. Można ją także wstawić na kilka minut do piekarnika.
Pierś kroję w plastry i podaję z sosem żurawinowym.
Smacznego :)
Kochana pyszna propozycja :-)
OdpowiedzUsuńWiem że pyszna:)
UsuńTen sos żurawinowy brzmi pysznie ;)
OdpowiedzUsuńUwielbiam żurawinę w każdej postaci:)
UsuńTo coś dla mnie, bardzo lubię połączenie mięsa i owoców :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
M
Serdecznie dziękuję i pozdrawiam :)
Usuń