sobota, 2 kwietnia 2016

Jaglany serniczek ombre z truskawkami

Serniczek przygotowałam z myślą o moim małym łakomczuszku. Synek bardzo lubi słodycze. Ale staram się ograniczać mu sklepowe słodkości. Za to raz czy dwa w tygodniu szykuję mu jakieś domowe łakocie. Ciasteczka owsiane, owocowe jaglanki czy ciasto marchewkowe. To jest to, co lubimy najbardziej. 

Czy może byż coś lepszego, niż zdrowy a na dodatek pyszny deser ? Może. Uśmiechnięta buzia, która ze smakiem wylizuje łyżkę i prosi do dokładkę :) 

Patryk bardzo lubi kaszę jaglaną. Co mnie, jako matkę ,  bardzo cieszy. Dlatego często dodaję ją do pulpetów, sałatek czy też dań na słodko. Jaglanki z owocami często goszczą u nas na śniadanie. 

Dziś przygotowałam serniczek na bazie kaszy jaglanej i truskawek. Poczęstowałam nim niespodziewanych gości i nikt nie zgadł z czego go przygotowałam. Żebyście widzieli ich miny, kiedy dowiedzieli się ,że to kasza gra główne skrzypce :)

Wyszedł obłędny ! Do wielokrotnego powtórzenia :)







Składniki;
400 ml ugotowanej na sypko kaszy jaglanej
2 duże garści mrożonych truskawek
50 ml wody
2 łyżki cukru trzcinowego
opakowanie cukru cytrynowego Delecta
18 g żelatyny +170 ml gorącej wody
400 ml serka truskawkowego z kawałkami truskawek
kilka kropli czerwonego barwnika by uzyskać efekt ombre

Dekoracja;
płatki zbożowe w różowej polewie Delecta
płatki białej czekolady

Truskawki zalewam 50 ml gorącej wody i chwilę podgrzewam. Przelewam do wysokiej miski. Dodaję kaszę jaglaną i miksuję blenderem na gładki mus. Dodaję cukier cytrynowy. Jeśli truskawki są mało słodkie, dosładzam masę cukrem trzcinowym. Na koniec dodaję serek truskawkowy i ponownie wszystko razem miksuję.

Żelatynę rozpuszczam w gorącej wodzie. Kiedy przestygnie dodaję ją do masy. Mieszam. Dzielę na 3 części po ok. 300 ml każdą. Do pierwszej części dodaję odrobinę czerwonego barwnika. Po wymieszaniu przelewam do foremki o średnicy 18cm, wyłożonej folią spożywczą. Schładzam. Do drugiej części dodaję mniejszą ilość barwnika, by uzyskać mniej intensywny kolor i przelewam na zastygniętą masę. Ponownie wstawiam do lodówki. Kiedy deser stężeje wylewam 3 część. Schładzam kilka godzin. Przekładam na talerz. Dekoruję kulkami zbożowymi i płatkami białej czekolady.

Smacznego :)

Piecz... ot tak... prosto z serca!

8 komentarzy:

  1. wygląda jak różowa chmurka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Serniczek wygląda przecudownie :) Zapraszam do mnie na konkurs :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Znakomicie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepis rewelacyjny!!! Może zrobię mojemu maluchowi na urodziny? Tylko bez serka, bo on alergik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno będzie pieknie się prezentował na urodzinowym stole. Pozdrawiam :)

      Usuń